[IKEA HACK] Jak przerobić stolik Ikea Mammut?

Metamorfoza DIY stolika w pastelowe sówki


[IKEA HACK] Metamorfoza stolika Ikea Mammut


Drodzy rodzice!
Zapewne wielu z Was wyposaża pokoiki swoich pociech w dużej, znanej sieciówce meblowej i kojarzy popularny stolik Ikea Mammut? Tak tak, wszyscy wiemy, że jest tani, łatwy w montażu i utrzymaniu, ale przede wszystkim nie będzie nam go szkoda jeśli się nawet szybko "zużyje" (możliwości naszych  dzieci są niemal nieograniczone!). Ślady kredek, flamastrów, brudnych łapek - to wszystko można znaleźć na dziecięcym Mammucie - niestety większość tych "pomazańców" nie da się już pozbyć, a my chcielibyśmy mimo wszystko, aby mebelki zdobiły pokoje naszych dzieci, a nie je szpeciły... - co więc zrobić?

NIC PROSTSZEGO! Bierzcie pędzle w dłoń i do dzieła!

Co będzie potrzebne?
  • farby akrylowe z ekologicznym atestem 
  • pędzle 
  • wodny lakier z ekologicznym atestem  
  • wełna stalowa
  • taśma malarska cienka
  • gips budowlany lub modelarski (parę łyżek)
  • niewielkie zdolności manualne  

 

1. KROK PIERWSZY - Przygotowanie mebla


Pracę zaczynamy od dokładnego umycia i odtłuszczenia stolika detergentem. Mój nie był wysmarowany kredkami świecowymi, więc użyłam po prostu wilgotnej gąbki z płynem do mycia naczyń, ale jeśli Wasze stoliki przeszły więcej, polecam użyć czegoś mocniejszego (np. denaturat). 
Plastik nie należy do najłatwiejszych powierzchni do malowania (ślizganie pędzla, odpryski itp.), dlatego dobrze jest wcześnie zmatowić nieco powierzchnię papierem ściernym, aby zwiększyć przyczepność farby. 
Wiem, że powyższe czynności do przyjemnych nie należą, od razu chciałoby się malować i zobaczyć pierwsze efekty, ale cierpliwości - nie lekceważcie tego kroku, bo cała praca pójdzie na marne!


Stolik Ikea Mammut przed metamorfozą


2.KROK DRUGI - malowanie


Po osuszeniu stolika pora na malowanie. 
Do pomalowania użyłam farb firmy Luxens, dostępnych w LM. Wybrałam białą i szarą matową farbę jednowarstwową do wnętrz oraz pastelowe próbki farb lateksowych do ścian i sufitów. Tak naprawdę nie ma dużego znaczenia czym pomalujecie sówki - mogą to być dowolne farby - lateksowe, akrylowe, kredowe, ceramiczne itp. najważniejsza jest baza czyli nasza biała farba, musi mieć dużą przyczepność, bo malujemy na plastiku.
Teraz UWAGA! Zdradzę Wam mój sposób na malowanie trudnych powierzchni (np.okleina, laminat, plastik) - aby zwiększyć przyczepność, do farby (zwykle akrylowej) dodaję odrobinę mieszaniny wody i gipsu budowlanego (dobrze wymieszanej, bez grudek). Proporcja , którą stosuję to łyżka gipsu + 2-3 łyżki wody na każde 3-4 łyżki farby. To taka domowa wersja farby kredowej, która świetnie się sprawdza przy niskim budżecie. Oczywiście można od razu zaopatrzyć się w dobrej jakości gotową farbę kredową, ale koszt metamorfozy trochę wzrośnie. Można też zastosować farbę podkładową, ale jej zakup też nas będzie kosztować. Wybór należy do Was :).
Farby i pędzle gotowe, no to malujemy!


Farby i pędzle


Po pierwszej warstwie...


Yyyy..., po pierwszej warstwie widok nie zachwyca. Ale bez stresów! Stolik przed metamorfozą był krwisto czerwony, więc nie wymagajmy cudów. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i po wyschnięciu i lekkim przeszlifowaniu pierwszej warstwy, zabrać się za malowanie drugi, i trzeci (a może i czwarty) raz...
Po drugiej warstwie było już nieco lepiej. Mnie ostatecznie zadowoliły trzy, ale w sumie czwarta by nie zaszkodziła, tylko już mi się nie chciało.:) (To była najbardziej mozolna część metamorfozy, bo człowiek maluje, maluje a tu cały czas widać prześwity, no ale jak się zaczęło to trzeba było skończyć - na szczęście się opłaciło!)

Po drugiej warstwie
  
W ten sam sposób można pomalować też krzesełka.


3. KROK TRZECI - malowanie pastelowych sówek

 

Po pomalowaniu 3-4 warstw szlifujemy lekko stolik, aby go wygładzić. (Gips, reagując z farbą i wodą daje matowe, nieco szorstkie wykończenie, więc zawsze używam wełny stalowej, albo bardzo drobnego papieru ściernego, aby wygładzić powierzchnię).

Teraz pora na uruchomienie zdolności manualnych - szkicujemy ołówkiem wybrany przez nas (albo przez nasze pociechy :) ) wzór i malujemy go. Do narysowania oczu sówkom idealnie sprawdziły się kubki z różną średnicą, od których odrysowałam okręgi :).  
Poniżej etapy, jak powstawały pastelowe sówki:

Malowanie wzoru Pastelowe Sówki

Malowanie sówek cd...

Oczywiście dobór kolorów należy do Was, ja postawiłam na pastele. Do kolorowania przydadzą się cienkie pędzle - te, używane przeze mnie do decoupage`u sprawdziły się idealnie.
Użyłam farb firmy Luxens bo według mnie to przyzwoita jakość za przyzwoite pieniądze, mimo iż marka jest z sieciówki. Wybrałam takie kolory:
  • biała matowa 
  • szara matowa
  • miętowy "ciepły zefir"
  • różowy "polarna zorza"
  • beżowy "nordyckie mgły"
  • żółty "ptasie mleczko"
  • czarna akrylowa

 Ostatecznie moje sowy wyszły tak:


Ikea Mammut w pastelowe sówki



4. KROK CZWARTY - malowanie skarpetek

 

Nóżki można ozdobić dowolnie (kropki, paski, serduszka itp.) - ja wybrałam skarpetki z dodatkowym paskiem.
Przed pomalowaniem należy przykleić taśmę malarską dla oddzielenia koloru. Na skarpetki również trzeba przeznaczyć  2-3 warstwy. 
Najlepiej oderwać taśmę zanim farba wyschnie i przykleić ponownie przed kolejną warstwą, gdyż odrywanie taśmy po wyschnięciu wszystkich warstw grozi "poszarpaniem" farby. Ja nie miałam tyle cierpliwości, i oderwałam ją po wszystkim, na szczęście udało mi się nic nie uszkodzić, ale jakby co ostrzegam. :) No i taśmę odrywajcie bardzo powoli pod kątem 90 stopni lub większym. Inaczej może się zdarzyć, że razem z taśmą zerwiecie część farby. Mimo, iż mamy dosyć dobrze przyczepną farbę, pamiętajmy, że mimo wszystko malowaliśmy plastik, nie drewno. :)
Poniżej proces powstawania skarpetek:

Malowanie skarpetek


Po dwóch warstwach skarpetek


Po trzech warstwach skarpetek (nie patrzcie na spód blatu - z braku czasu zostawiłam póki co jedną warstwę)

 

Odrywanie taśmy
 


5. KROK PIĄTY - lakierowanie

 

Po dokładnym wyschnięciu wzoru lekko wygładzamy całość wełną stalową, odpylamy i przystępujemy do lakierowania.
Nakładamy min. 3 warstwy na blat (ale proponuję nawet 4-5 warstw - w końcu to stolik dziecięcy - nie wiadomo co go czeka :) ). 
Pamiętajcie, aby kłaść cienkie warstwy, a po wyschnięciu jednej warstwy delikatnie przeszlifować stolik przed nałożeniem kolejnej. 
Lakier koniecznie musi posiadać ekologiczny atest! Ten, którego użyłam takowy ma. 
 


Lakierowanie stolika 



Lakier bezbarwny mat ekologiczny

Lakier potrzebuje od kilku do kilkunastu dni, żeby osiągnąć swoją pełną wytrzymałość, więc przez jakiś czas nie pozwalajcie swoim pociechom na zbyt intensywne testowanie jego możliwości :) 

A to ostateczny efekt metamorfozy stolika Ikea Mammut w pastelowe sówki (można jeszcze tylko dorobić skarpetki na nóżkach krzesełek):

Stolik Ikea Mammut po metamorfozie

[IKEA HACK] Mammut w pastelowe sówki


Pastelowe Sówki z bliska



Pastelowa sówka z bliska



Mam nadzieję, że w miarę jasno wszystko opisałam, ale w razie wątpliwości śmiało pytajcie poniżej w komentarzach - na wszystkie pytania odpowiem. No i czekam z niecierpliwością na Wasze metamorfozy stolików - przesyłajcie fotki, najlepsze chętnie przedstawię na blogu i fanpage`u na FB. :)

Zapraszam też do komentowania, co myślicie o tej metamorfozie.:)
Każdy komentarz mocno motywuje do dalszej pracy, bo to znaczy, że czytacie mojego bloga :).

Jeśli chcielibyście mieć podobny stolik, a nie macie czasu, ochoty, albo możliwości zrobić go samodzielnie - zapraszam do kontaktu.


Zobacz inne metamorfozy:

Komoda w szkocką kratę - kliknij
Lustrzana komoda glamour - kliknij

Komoda Ikea rast - kliknij

8 komentarzy:

  1. Rewelacja :) Może i ja pozbędę się różowego koloru z moich krzesełek.

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam spróbować! Dzieci na pewno będą zadowolone, że pojawi się "nowy" mebelek. :) No i oczywiście pochwal się koniecznie co wyszło! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. super, jaki koszt wyszedł?

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie, jakby policzyć faktyczne zużycie materiałów, czyli, że nie zużywamy całej puszki lakieru czy farby to ok 40 zł, licząc, że musimy wszystko kupić to 60-70 zł orientacyjnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. luxens to bardzo kiepskiej jakości farby

    OdpowiedzUsuń
  6. To zależy od malarza..... Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy do malowania nie lepiej użyć wałka?pędzelji nie zostawiaja smug?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MożnA użyć walka ale on tez potrafi zostawiać ślady w postaci pęcherzyków powietrza. Zarówno przy pomocy pędzla jak i walka można uzyskać gładka powierzchnię, kluczem do sukcesu jest odpowiedni walek/pędzel,odpowiednio gesta farba no i przede wszystkim umiejętność aplikacji.

      Usuń

Copyright © 2014 Hokus Pokus Home , Blogger
01 09 10