DIY: Jak zrobić żyrandol orbitalny w stylu nowojorskim?

Amerykański żyrandol orbitalny za 200 zł


Moi drodzy!

W poprzednim poście rozpisałam się trochę na temat żyrandoli orbitalnych, podrzucając Wam przy okazji parę inspiracji (kto przeoczył po prostu musi przeczytać ten post). Tam też opisałam tak naprawdę powody, dla których zdecydowałam się na zrobienie żyrandola samodzielnie.


drewniana kula, żyrandol orb, lampa
Jak zrobić żyrandol orbitalny za 200 zł



Wiem, że część z Was czeka na tego posta, przepraszam, że dopiero teraz, ale wbrew pozorom to całe blogowanie jest naprawdę czasochłonne...

A więc do rzeczy - jak krok po kroku zrobić orbitalny żyrandol?

Najważniejsza jest baza - konstrukcja. Bez tego ani rusz. Ciężko było znaleźć coś powszechnie dostępnego, bez potrzeby  zamówienia u fachowca, i do tego jeszcze o odpowiedniej średnicy, ale udało się! Sama byłam w szoku, że to znalazłam:

Metalowa konstrukcja do formowania roślin ogrodowych

Wiecie co to jest - to forma do strzyżenia roślin ogrodowych :D:D:D, która idealnie pasowała do mojego projektu z kilku powodów. Po pierwsze - była otwierana i składała się z dwóch połówek, więc mogłam w łatwy sposób wmontować w nią żyrandol, a po drugie - miała dużą średnicę (tutaj 60 cm, ale można znaleźć i mniejsze). Po trzecie - mimo, że metalowa, była dość lekka, więc swobodnie można było zastosować ją jako konstrukcję pod mój orbitalny żyrandol.
Pomalowałam stelaż na złoto, bo pierwotne założenie było takie, że będzie on niemal w całości widoczny.



Konstrukcja żyrandola pomalowana złotą farbą w spray`u

Właściwy żyrandol, a właściwie kandelabr, zakupiłam za grosze na portalu z używanymi rzeczami. Dodałam mu parę złotych akcentów przy pomocy pozłoty firmy Stamperia oraz pasty metalicznej na bazie wosku Pentart. 


Używany kandelabr przed zmianami


Kandelabr po zmianach


Następnie zamontowałam kandelabr w środku konstrukcji i zamknęłam ją przy pomocy elastycznej taśmy izolacyjnej. 


DIY orb chandelier
Montaż kandelabra w konstrukcji



Łączenie formy przy pomocy taśmy izolacyjnej

 Od góry zamontowałam zaślepkę z tektury, aby stworzyć jakąś bazę pod klej.

Zaślepka z tektury - baza pod klejenie

Konstrukcja przygotowana do ponownego lakierowania


Jako, że zapragnęłam mieć żyrandol z elementami drewnianymi, wpadłam na pomysł, aby pokryć konstrukcję pasami forniru w taśmie. W internecie zakupiłam fornir z klejem (tzw. obrzeże) i przystąpiłam do obróbki pasów. Wybrałam szlachetne dębowe usłojenie, które idealnie współgra z witryną i stołem w moim salonie. 


Obrzeże fornirowane z klejem


Po odmierzeniu odpowiedniej długości, pasy skleiłam przy pomocy żelazka ze sobą, a następnie przetarłam brzegi każdego z pasów papierem ściernym, aby wygładzić krawędzie. Następnie przystąpiłam do woskowania. Wybór padł na wosk Colorit w kolorze dębu. To jeden z nielicznych wosków, które nie mają tak intensywnego zapachu, jak większość z nich. Położyłam dwie warstwy wosku w krótkich okresach czasu (ok. 2h).


Woskowanie pasów

Pasy po woskowaniu

Przygotowanie pasów, a w szczególności szlifowanie krawędzi, to jedna z najbardziej czasochłonnych i ćwiczących cierpliwość czynności przy tym projekcie. W projekcie wykorzystałam ok. 23 metry gotowych pasów, czyli ok. 46 metrów obrzeża i 46 metrów metrów krawędzi do szlifowania. Parę razy naprawdę chciałam to rzucić....
Kiedy pasy były już gotowe, przystąpiłam do  klejenia.


Pasy fornirowane wewnętrzne


Klejenie fornirowanych pasów do konstrukcji

To nie był łatwy proces. Pasy podwójnej grubości nie są już tak elastyczne, więc żeby klej na gorąco "chwycił" i przykleił się do cienkiego metalowego pręta trzeba było użyć sporej jego ilości. To niestety wpłynęło negatywnie na estetykę i koncepcja odsłoniętej metalowej konstrukcji legła w gruzach. Zacieki z kleju były na tyle dla mnie widoczne, że musiałam jakoś je zasłonić. Pojawił się pomysł, aby zamontować w ten sam sposób pasy od wewnątrz, zostawiając małe szpary pomiędzy pasami (na grubość pręta). Wewnętrzne pasy zabezpieczyłam woskiem bezbarwnym - chciałam, aby były inne niż zewnętrzne i rozjaśniły żyrandol.


lampa wisząca DIY
Podwójne pasy forniru na konstrukcji żyrandola

Kiedy pasy były już przyklejone z obu stron pozostało jeszcze zadbać o detale. Bez wykończenia góry i dołu żyrandol wydawał mi się niedokończony. Od wewnętrznej strony, patrząc od dołu, było widać łączenia pasów. Potrzebowałam zaślepki, dostępnej tu i teraz, czyli czegoś, co każdy ma w domu. W ruch poszła tektura. Trochę spray`u, ozdobne wykończenie satynowym sznurkiem i mimo, że nie wygląda idealnie, jest o niebo lepiej niż bez tego maskowania. 


Tekturowa zaślepka u nasady żyrandola


Obróbka zaślepki...


Złota zaślepka z tektury z satynowym obrzeżem

A tak prezentuje się na żyrandolu:


Tekturowa złota zaślepka


Kolejnym elementem wykończeniowym, którego brakowało była ozdobna końcówka, zwieńczająca dół żyrandola. Nie zajęło mi długo, aby wpaść na pomysł, z czego ją zrobić. Ze swoich zapasów wyciągnęłam drewnianą surową gałkę meblową, natomiast z kuchennej szuflady - mini miseczkę, która była tak mała, że w sumie nie wiadomo do czego służyła, więc stwierdziłam, że już się chyba w kuchni nie przyda. Żeby nie było - zapytałam wcześniej o zgodę męża, bo to on urzęduje częściej w kuchni. :)


Element wykończeniowy dolny "PRZED"



Skleiłam oba elementy klejem na gorąco. Następnie pokryłam złotym lakierem i spatynowałam, aby uzyskać efekt metalu, podobny, jak na żyrandolu.  Użyłam do tego patyny postarzającej firmy Vernici Następnie ozłociłam nieco czubek i po przyklejeniu zakamuflowałam łączenie i szparę ozdobnym sznurkiem. Tak naprawdę możecie użyć różnych elementów do zrobienia tej ozdoby - wszystko zależy od Waszej inwencji i zasobów. :)

 Element wykończeniowy dolny  - patyna


Podobnego wykończenia brakowało u góry żyrandola. Znowu potrzebowałam tylko kilka chwil, aby wpaść na pomysł, z czego zrobić to wykończenie. Dodam, że musiało być lekkie i łatwe w obróbce,  aby można je było rozciąć.
Zobaczcie sami, jak powstał górny element wykończeniowy:


Baza pod element wykończeniowy górny
- pojemnik po pomidorkach koktajlowych


Sprayowanie


Patynowanie elementów patyną postarzającą


Element wykończeniowy górny po zmianie


 A tak prezentuje się na żyrandolu:



Górny element wykończeniowy na żyrandolu


Żyrandol styl nowojorski
Dolny element wykończeniowy na żyrandolu


Efekt końcowy jest zgodny z moimi wyobrażeniami i bardzo mi się podoba. Projekt wymagał dużo pracy, ale się opłacało. Żyrandole orbitalne podobnej średnicy wahają się w przedziale od 1000 zł do nawet 3000 zł. Ja poniosłam jedynie koszty materiałów, a żyrandol wyniósł mnie niecałe 200 zł, z zaznaczeniem, że część produktów miałam "na stanie", więc nie musiałam dokupować.

Oto lista zakupionych materiałów:


- forma metalowa do roślin - 80,00 zł
- obrzeże fornirowane z klejem - ok. 50m - 70,00 zł
- wosk - zasoby własne
- patyna - zasoby własne
- klej na gorąco - zasoby własne
- używany żyrandol - 30,00 zł
- złota farba w spray`u - 15,00 zł

RAZEM: 195,00 zł

A tak prezentuje się mój żyrandol orbitalny w całej okazałości. (PS. Salon jest w fazie metamorfozy, przymknijcie oko na niedoskonałości i braki :)).


orb chandelier DIY
DIY żyrandol orbitalny


orb chandelier livingroom
DIY żyrandol orbitalny w salonie



orb chandelier DIY



Jak zrobić żyrandol


Jak zrobić żyrandol orbitalny





 I co myślicie o tym projekcie? 
Bardzo dziękuję za każdy komentarz. :*

Karolina 

Zobacz też:



5 komentarzy:

  1. Pracy multum, pomysłów też! Ale efekt wspaniały!!!
    Dzięki za "krok po kroku". Może kiedyś wykorzystam. :)
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Polecam na przyszłość. I czekam na rezultaty Twojej pracy. :) Mam nadzieję, że się pochwalisz.

      Usuń
  2. super, zwłaszcza, że kosztorys poniżej 200 zł a żyrandole sa w cenach powyżej 1500.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! To był główny powód, dlaczego się zabrałam za ten projekt. :) Plus fakt, że w Polsce są one trudno dostępne.

      Usuń
  3. Wywaliło mi komenntarz - więc tym razem krótko - żyrandol wygląda jak milion dolarów! Podejmuję wyzwanie - zrobić go własnym nakładem do Bożego Narodzenia i zaprezentować pomysłodawczyni! Uściski, Karolka! Renata

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Hokus Pokus Home , Blogger
01 09 10